"Deficyt nawet w Moskwie". W Polsce wątpią w możliwości Rosji w zakresie eksportu paliwa

10 października, 15:29
10 października, 15:29
Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski poddał w wątpliwość zdolność Rosji do zwiększenia eksportu paliwa po ukraińskich uderzeniach na jej rafinerie. Według jego słów deficyt paliwa występuje nawet w Moskwie, która ma priorytet w dostawach. Na ten temat Sikorski napisał w serwisie społecznościowym X.
Czytaj także: "Będziemy palić rosyjskie rafinerie": Ukraina odpowiedziała na porozumienie Trumpa z Putinem
4 października ukraińskie Ministerstwo Obrony informowało, że w wyniku ukraińskich uderzeń wyłączono z eksploatacji 51% mocy rafineryjnych Rosji.
Co poprzedzało
Wcześniej demokratyczni senatorowie USA skrytykowali decyzję prezydenta Donalda Trumpa o złagodzeniu sankcji na sprzedaż rosyjskiego oleju napędowego. Nazwali ją "zdradą Ukrainy, europejskich sojuszników i bezpieczeństwa narodowego USA" i wezwali Trumpa, aby skupił się na zakończeniu wojny z Iranem, a nie wspierał finansowanie rosyjskiej machiny wojennej. Informuje o tym wspólne oświadczenie senatorów.
Tymczasem, jak donosi Financial Times, Ukraina zamierza kontynuować dalekosiężne uderzenia na rosyjskie obiekty energetyczne, mimo porozumienia Trumpa z Władimirem Putinem o wznowieniu eksportu rosyjskiego oleju napędowego.
Powiązane wiadomości



