W Rosji, w Groznym, poinformowano o wybuchach w rejonach lokalizacji obiektów administracyjnych i wojskowych, a w Jarosławiu potwierdzono uderzenie w infrastrukturę naftową. Jednocześnie strona rosyjska informuje o zakrojonym na szeroką skalę rozmieszczeniu nowych jednostek do walki z ukraińskimi bezpilotowcami. O tym informuje Hromadske.
Od rana 8 maja w Groznym, stolicy Republiki Czeczeńskiej FR, słychać było wybuchy, które wiąże się z atakiem dronów. Informowały o tym lokalne kanały społecznościowe i zasoby opozycyjne, m.in. ruch Niyso. Władze regionu nie skomentowały publicznie sytuacji.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania wybuchów w rejonach, gdzie znajdują się budynek lokalnej administracji, miasteczko wojskowe oraz zarząd FSB. Według analizy OSINT kanału na Telegramie Astra, uderzenia mogły spaść na rejon Chankały, gdzie mieści się rosyjska baza wojskowa i sztab 42. Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych.
Oddzielnie informuje się o uderzeniu w rejonie dworca kolejowego w Groznym, który znajduje się w pobliżu kluczowych obiektów administracyjnych i siłowych miasta.
Jednocześnie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził atak na obiekt naftowy w Jarosławiu, który znajduje się ponad 700 kilometrów od ukraińskiej granicy.
W swoim przemówieniu oświadczył: „Jarosław, ponad 700 kilometrów od granicy państwowej Ukrainy. Obiekt sektora naftowego, który miał wielkie znaczenie dla finansowania rosyjskiej wojny”.
Według wstępnych doniesień, po ataku w mieście wybuchł pożar na terenie lokalnego zakładu rafineryjnego, jednak oficjalne rozmiary zniszczeń nie zostały publicznie sprecyzowane.
Jednocześnie ukraiński wywiad i dowództwo wojskowe informują, że Rosja przyspiesza rozmieszczanie nowych sił do przeciwdziałania dronom. Mowa o utworzeniu dodatkowych czterech pułków, 24 dywizjonów i 162 baterii, a także wzmocnieniu ochrony Moskwy i regionów południowych.
Według ocen wywiadu FR planuje również znaczące zwiększenie produkcji dronów i amunicji do nich, co świadczy o eskalacji komponentu dronowego w wojnie.




