Jednostka 1. korpus NGU "Azow" ogłosiła "powrót do Mariupola" za pomocą systemów rozpoznawczo-uderzeniowych.
Czytaj także: Stolica Czeczenii pod ostrzałem, w FR płonie rafineria: Rosja pilnie rozmieszcza siły do walki z ukraińskimi dronami
Jak poinformowano w "Azowie", piloci jednostki patrolują drogi na głębokość do 160 km od linii starcia bojowego. W obiektywach kamer pojawiają się Mariupol oraz rosyjskie obiekty wojskowe.
Jednostka twierdzi, że wojska rosyjskie wykorzystują drogi w Mariupolu i na obrzeżach miasta do przemieszczania personelu oraz sprzętu wojskowego.
W "Azowie" oświadczono również, że kontynuują tworzenie "strefy sanitarnej" dla rosyjskiej logistyki i podkreślono, że głębokość uderzeń będzie nadal rosnąć.
Przypomnijmy, że w Rosji, w Groznym, poinformowano o wybuchach w rejonach rozmieszczenia obiektów administracyjnych i wojskowych, a w Jarosławiu potwierdzono uderzenie w infrastrukturę naftową. Równolegle strona rosyjska informuje o zakrojonym na dużą skalę rozmieszczeniu nowych jednostek do walki z ukraińskimi dronami.



