W ukraińskich kinach trwa pokaz filmu „Diabeł ubiera się u Prady 2” – kontynuacji kultowego obrazu z 2006 roku z Meryl Streep, Anne Hathaway, Emily Blunt i Stanleyem Tuccim w rolach głównych. Mimo wysokich ocen widzów na Rotten Tomatoes, ukraińscy recenzenci przyjęli sequel znacznie chłodniej – film jest chwalony za atmosferę i nostalgię, ale krytykowany za słaby scenariusz, utratę ostrości oraz próbę „grania” na popularności oryginału.
Premiera na Ukrainie odbyła się 30 kwietnia. Do realizacji sequela dołączył ten sam zespół, co w 2006 roku, na czele z reżyserem Davidem Frankelem i scenarzystką Aline Brosh McKenną.
Światowe rankingi filmu są obecnie dość wysokie: stanem na 12 maja film posiada 79% pozytywnych opinii od krytyków oraz 85% od widzów na Rotten Tomatoes. Jednocześnie reakcja ukraińskich recenzentów okazała się znacznie bardziej powściągliwa.
Krytycy zauważają, że głównym atutem filmu stała się nostalgia. Obraz przywraca znanych bohaterów, ponownie zanurzając widzów w świecie mody, blichtru i redakcyjnych intryg. Wizualnie film wygląda stylowo i drogo, a niektóre sceny naprawdę trafiają do fanów pierwszej części.
Jednakże, to właśnie porównanie z oryginałem stało się największym problemem sequela. O ile pierwszy „Diabeł ubiera się u Prady” był ostrą satyrą na branżę mody i karierowiczostwo, o tyle kontynuacja często wygląda jak zbiór oddzielnych epizodów i żartów bez spójnej historii. Ukraińscy recenzenci zauważają również, że film próbuje mówić o kryzysie współczesnych mediów, mediach społecznościowych i kulturze hype'u, ale robi to zbyt powierzchownie.
Na przykład, na „Unian” sequel oceniono na 6 z 10, nazywając go niezłą kontynuacją kultowego hitu, która daje ciepłe poczucie nostalgii, choć wyraźnie traci ostrość pierwszej części.
W recenzji „Ukrajinśkiej prawdy” zauważono, że problem filmu polega na utracie spójności gatunkowej: podczas gdy pierwszy film był dobrze skonstruowaną komedią romantyczną z wyraźną dramaturgią, to druga część bardziej przypomina zestaw i klisz.
Na „The Page” zwrócono uwagę na to, że część wątków fabularnych zaczyna się ciekawie, ale nie otrzymuje logicznego zakończenia. Przez co film miejscami wygląda raczej jak drogi, emocjonalny epilog do oryginału, niż pełnoprawna, samodzielna historia. Jednocześnie dodają, że film warto jednak obejrzeć fanom pierwszej części – przede wszystkim ze względu na atmosferę, znajomych bohaterów i wizualną przyjemność.
Krytycy zwracają szczególną uwagę na zmianę wizerunku Mirandy Priestly. Bohaterka Meryl Streep straciła tę surowość i charyzmę, które uczyniły ją kultową. W nowym filmie nie wygląda już na bezkompromisową „diablicę” branży modowej, lecz raczej na zmęczoną przełożoną, która stopniowo traci kontrolę nad światem, który dawno się zmienił.
Mimo krytyki, sequel znajduje jednak swoją widownię. Dla wielu widzów jest to okazja, by ponownie zobaczyć ulubione postacie i powrócić do atmosfery kultowego filmu z lat dwutysięcznych. I choć nowy „Diabeł ubiera się u Prady” raczej nie stanie się takim samym fenomenem jak oryginał, to całkiem nieźle sprawdza się jako lekkie, stylowe kino na wieczór.
Gdzie obejrzeć film we Lwowie
Multiplex:
- w CH „Victoria Gardens” codziennie odbywa się 8 seansów (pierwszy o 11:30, ostatni o 20:00). Bilety: od 190 грн.
- w CH „Spartak” codziennie odbywa się 9 seansów (pierwszy o 11:15, ostatni o 20:20). Bilety: od 170 грн.
Planeta Kino:
- w CH „Forum Lviv” codziennie odbywa się 5-7 seansów (pierwszy o 10:00 lub 10:30, ostatni o 20:30). Bilety: od 250 грн.
- w CH „King Cross Leopolis” codziennie odbywa się 5 seansów (pierwszy o 12:00 lub 12:35, ostatni o 20:35). King Cross Leopolis. Bilety: od 200 грн.
VKino:
- w „Horirowym Centrum Kinowym” codziennie odbywa się 1-2 seanse o różnych godzinach. Bilety: 120 грн.
- w "Echo Cinema" są seanse 12-13 maja o 13:00 i 20:00. Bilety: 150 грн.
"Diabeł ubiera się u Prady 2" będzie wyświetlany do 27 maja.





