Niemcy muszą przygotować się na możliwy rosyjski atak do 2029 roku lub nawet wcześniej. Tak przynajmniej twierdzi wydanie POLITICO dowódca niemieckiej armii Christian Freuding.
Jego zdaniem, wśród sojuszników panuje szeroki konsensus, że Rosja może zaatakować terytorium NATO jeszcze przed końcem tej dekady.
Jednocześnie ostrzegł, że Rosja może podjąć takie działania wcześniej, mimo że wojna przeciwko Ukrainie trwa już piąty rok, a według danych Kijowa, Moskwa straciła ponad 1,3 miliona żołnierzy i znaczną ilość sprzętu.
Czytaj również: Satelity pokazały masowe zniszczenia na bazie paliw w Noworosyjsku po atakach Ukrainy
Zagrożenia Freuding nastąpiły na tle ostrzeżeń europejskich urzędników obrony, że Rosja może odzyskać wystarczający potencjał wojskowy w ciągu kilku następnych lat i ponownie stanowić bezpośrednie zagrożenie dla terytorium NATO.
Zdaniem generała, istnieje ryzyko, że Moskwa może przetestować Sojusz w momencie, gdy Europa dopiero buduje swoje możliwości obronne.
Nawiasem mówiąc, ta pilność wpływa również na dyskusje w Niemczech dotyczące zakupu uzbrojenia i rozwoju przemysłu obronnego. Według Freudinga, Berlin już zrobił „wiele” dla przyspieszenia zakupów, a przedsiębiorstwa zwiększyły moce produkcyjne.
Jednak podkreślił, że Niemcy nie mogą polegać jedynie na długoterminowych programach uzbrojenia, których realizacja może trwać latami.
„Szybkość jest teraz kluczowa” – zaznaczył Freuding. W przypadku niektórych systemów, które są jeszcze w fazie rozwoju, Niemcy potrzebują „rozwiązań przejściowych”, aby zniwelować lukę między obecnymi możliwościami armii a poziomem niezbędnym do gotowości bojowej.
Przypomnijmy, że Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Norwegii Eirik Kristoffersen stwierdził, że NATO ma dwa lub trzy lata na przygotowanie się do wojny z Rosją.




