Vape'y, saszetki nikotynowe i iqosy stają się nowym zagrożeniem dla młodych ludzi, ponieważ „to nie tylko para” – podkreślają lekarze
Lekarze ostrzegają: bezpieczne palenie nie istnieje, a nowoczesne produkty nikotynowe coraz aktywniej „wciągają” nastolatków już od 9–10 roku życia
Фото ілюстративне створене ШІ
Фото ілюстративне створене ШІ

08 maja, 11:40

Przy szkołach, na przystankach, w kioskach handlowych, a nawet w rękach dzieci w wieku wczesnonastoletnim – e-papierosy, vape'y i saszetki nikotynowe dawno stały się częścią codzienności. O ile jeszcze kilka lat temu lekarze nazywali tradycyjne palenie głównym problemem, o tyle teraz coraz większe zaniepokojenie budzą właśnie nowoczesne produkty nikotynowe, często przedstawiane jako „mniej szkodliwa alternatywa”.

Lekarka higieny ogólnej wydziału nadzoru epidemiologicznego i profilaktyki chorób niezakaźnych Lwowskiego Obwodowego Centrum Kontroli i Profilaktyki Chorób, Mariana Dreval, w rozmowie z „Tvoim mistom” podkreśla, że bezpieczny sposób spożywania nikotyny nie istnieje. A największym celem przemysłu tytoniowego stała się dzisiaj młodzież.

„Bardzo wielu nastolatków jest przekonanych, że vape czy saszetka to nie papieros, a więc rzekomo nie jest to szkodliwe. Ale to niebezpieczna iluzja” – mówi lekarka.

„Przemysł tytoniowy pracuje właśnie pod kątem młodzieży”

Według specjalistki dzisiaj palenie wśród dzieci zmienia formę. Podczas gdy tradycyjne papierosy stopniowo tracą popularność wśród nastolatków, e-papierosy, vape'y i poduszeczki nikotynowe wręcz przeciwnie – zyskują na znaczeniu.

„Przemysł tytoniowy robi wszystko, aby jak najszybciej „uzależnić” młodzież od nikotyny. Dorośli są bardziej przyzwyczajeni do tradycyjnych papierosów, natomiast nowoczesne produkty są aktywnie promowane właśnie wśród dzieci i nastolatków” – wyjaśnia Mariana Dreval.

Szczególne zaniepokojenie budzą saszetki nikotynowe – niewielkie poduszeczki z nikotyną, które wkłada się pod wargę lub za policzek. Ze względu na brak dymu wiele osób błędnie uważa je za bezpieczne.

„Dzieci często nawet nie rozumieją, że to też forma spożywania nikotyny. A zawartość nikotyny w takich poduszeczkach może być znacznie wyższa niż w zwykłych papierosach” – mówi lekarka.

W skład saszetek, jak dodaje, wchodzą aromaty, które przyciągają młodzież.

„Nikotyna sama w sobie jest bardzo gorzka, dlatego producenci dodają mnóstwo substancji słodzących i aromatów o smakach jagód, owoców czy słodyczy. To stwarza iluzję czegoś „smacznego” i bezpiecznego. Ale wszystkie te substancje mają pochodzenie chemiczne i wpływają na błonę śluzową jamy ustnej oraz organizm jako całość” – wyjaśnia ona.

„Organizm dziecka wciąż się formuje”

Lekarze podkreślają: nikotyna jest szczególnie niebezpieczna właśnie dla dzieci i nastolatków, ponieważ ich organizm wciąż się rozwija.

„Średnio dzieci próbują pierwszego papierosa już w wieku 9–10 lat. Organizm człowieka formuje się aktywnie co najmniej do 18 roku życia, a niektóre układy nawet do 25. Nikotyna jest substancją toksyczną, która negatywnie wpływa na ten rozwój” – mówi Mariana Dreval.

Według jej słów w wieku nastoletnim uzależnienie formuje się szybciej niż u dorosłych. A marketing nowoczesnych produktów nikotynowych tylko potęguje problem.

„Nastolatkom sprzedaje się nie tylko nikotynę – sprzedaje się im styl życia. Ładne opakowania, słodkie smaki, jaskrawe kolory. Wszystko to sprawia wrażenie, że produkt jest bezpieczny” – dodaje lekarka.

Vape'y i „witaminy w parze”

Osobno specjaliści zwracają uwagę na e-papierosy i liquidy do vape'ów. Często producenci deklarują, że takie mieszanki zawierają nawet „witaminy” lub są „lżejsze” dla organizmu.

„To wyłącznie marketing. Nie ma dowodów na to, że wdychanie jakichkolwiek „witamin” w takiej formie przynosi korzyść. Zamiast tego często nawet nie wiemy, jakie dokładnie substancje znajdują się w tych płynach. I często są one szkodliwe” – mówi Mariana Dreval.

Wyjaśnia, że liquidy do e-papierosów nierzadko są produkowane bez należytej kontroli jakości.

„Człowiek myśli, że sam kontroluje proces: wybiera smak, miesza płyny. Ale w rzeczywistości to też uzależnienie i często formuje się ono niezauważalnie” – dodaje specjalistka.

Iqosy i szisze: „mniej szkodliwe” nie oznacza bezpieczne

Innym popularnym mitem jest to, że szisze i systemy podgrzewania tytoniu są rzekomo „lepszą alternatywą” dla zwykłych papierosów.

„Szisza to również palenie. Podczas jednej sesji człowiek może przyjąć dawkę nikotyny porównywalną z paczką papierosów lub nawet większą” – podkreśla lekarka.

Jeśli chodzi o systemy podgrzewania tytoniu – iqosy czy glo – to według lekarzy one również wydzielają substancje toksyczne.

„Tak, nie ma tam procesu spalania, jak w zwykłym papierosie. Ale podczas podgrzewania również wydzielają się fenole, metale ciężkie i inne szkodliwe substancje. Nie można powiedzieć, że jest to bezpieczne lub nieszkodliwe” – mówi Mariana Dreval.

Palenie a rak: związek dawno udowodniony

Lekarze podkreślają: niezależnie od formy spożycia, wyroby nikotynowe i tytoniowe wiążą się z ryzykiem rozwoju chorób nowotworowych.

„Kiedy mówimy o paleniu, to nie tylko rak płuc. To również rak jamy ustnej, przełyku i inne choroby nowotworowe. I zostało to już dawno udowodnione przez medycynę opartą na faktach” – wyjaśnia specjalistka.

Oprócz onkologii palenie wpływa na układ sercowo-naczyniowy, płuca i układ nerwowy.

„Nie straszymy, lecz wyjaśniamy”

Według Mariany Dreval najlepiej sprawdza się nie zakaz czy strach, lecz szczere wyjaśnienie konsekwencji.

"Nasze podejście to nie zastraszanie. Staramy się wyjaśniać, jak dokładnie te produkty wpływają na organizm i dlaczego uzależnienie pojawia się tak szybko" – mówi.

Właśnie dlatego w obwodzie lwowskim realizowanych jest szereg inicjatyw profilaktycznych dla dzieci, studentów i dorosłych. W szczególności projekt „Szkoła bez nikotyny i tytoniu” objął już ponad 11 tysięcy uczniów w siedmiu powiatach obwodu.

"Dzieci same zaczynają o tym mówić. Kręcą filmy, tiktoki, dyskutują o tym temacie między sobą. A to oznacza, że stają się bardziej świadome" – mówi lekarka.

Lekarze podkreślają: problem nowoczesnych produktów nikotynowych polega dziś nie tylko na samym uzależnieniu, ale także na tym, że społeczeństwo wciąż często bagatelizuje ich szkodliwość.

"Bezpieczna nikotyna nie istnieje. Zmienia się po prostu forma, zapach i opakowanie" – podsumowuje Mariana Dreval.

Przeczytaj także: We Lwowie wszyscy chętni są zapraszani na bezpłatne badania, konsultacje lekarskie i aktywności na świeżym powietrzu.

Przypomnijmy, według danych Global Youth Tobacco Survey (GYTS), prawie co piąty ukraiński nastolatek używa e-papierosów, a średni wiek pierwszej próby palenia obniża się. Ministerstwo Zdrowia informowało również, że popularność tradycyjnych papierosów wśród młodzieży stopniowo spada, jednak w zamian gwałtownie rośnie używanie waporyzatorów i innych produktów nikotynowych. WHO podkreśla: e-papierosy nie są bezpieczną alternatywą dla palenia, a producenci często kierują reklamy właśnie do dzieci i nastolatków.

Subskrybuj nasze media społecznościowe

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami i ekskluzywnymi treściami. Śledź nas w mediach społecznościowych.

Powiązane wiadomości

Stworzone przy wsparciu:

Bosch Stiftung Logo

Opracowane:

Levprograming

W przypadku pełnego lub częściowego wykorzystania informacji, link do strony tvoemisto.tv jest obowiązkowy. Odpowiedzialność za prawdziwość faktów, cytatów, nazw własnych i innych informacji ponoszą autorzy publikacji, a w przypadku informacji reklamowych – reklamodawcy. Opinia redakcyjna może nie być zgodna z opinią autorów.

© 2026 "Twoje miasto"