Iran oskarżył Ukrainę o atak na statek handlowy na Morzu Kaspijskim, w wyniku którego, według Teheranu, zginął jeden marynarz, a drugi został ranny. Jednocześnie Kijów twierdzi, że celem były trasy dostaw ładunków wojskowych związanych z Rosją i Iranem. O tym pisze BBC.
Według irańskich mediów, po incydencie do ministerstwa wezwano ukraińskiego przedstawiciela dyplomatycznego. W Teheranie oświadczono, że postrzegają atak jako akt agresji i obiecali chronić swoje narodowe interesy.
Agencja IRNA poinformowała, że podczas tego spotkania Iran podkreślił: "Republika Islamska będzie stanowczo bronić swojego bezpieczeństwa i narodowych interesów i nie pozostawi bez odpowiedzi ataków na życie i mienie swoich obywateli".
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragchi wezwał również Radę Bezpieczeństwa ONZ, Unię Europejską i społeczność międzynarodową do reakcji na to wydarzenie.
Ambasador Ukrainy w Izraelu Jewhen Kornijczuk oświadczył, że statek przewoził komponenty do dronów i rakiet przeznaczonych dla Rosji. Według niego, Ukraina uważa takie transporty za legalne cele wojskowe, a twierdzenia Iranu o cywilnym charakterze ładunku nie odpowiadają rzeczywistości.
Szef Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Andrij Kowałenko stwierdził, że na razie nie ma oficjalnych informacji dotyczących zamiarów Iranu przeprowadzenia ataku na Ukrainę. O tym on napisał w mediach społecznościowych.
Czytaj również: Polska odpowiedziała Putinowi na oświadczenia o "podziale" Ukrainy
Ponadto Zełenski oświadczył, że Rosja przekazuje Iranowi dane satelitarne dotyczące amerykańskich obiektów wojskowych na Bliskim Wschodzie. Według niego ukraiński wywiad zarejestrował aktywną fotografię satelitarną terytoriów krajów Zatoki Perskiej, a otrzymane materiały trafiają następnie do Iranu w celu korygowania uderzeń.
Jednocześnie prezydent USA Donald Trump oświadczył, że Rosja i Chiny zapewniły go o braku zamiaru dostarczania broni Iranowi. W ten sposób oceny sytuacji Waszyngtonu i Kijowa dotyczące roli Moskwy we wspieraniu Teheranu się różnią.
Eksperci uważają, że bezpośrednia odpowiedź wojskowa Iranu wobec Ukrainy jest mało prawdopodobna z powodu braku wspólnej granicy i ograniczonych możliwości Teheranu. Zamiast tego możliwy jest nacisk dyplomatyczny, kampanie informacyjne, a także cyberataki poprzez grupy kontrolowane przez Iran. Jednocześnie, zdaniem analityków, incydent ten może wzmocnić argumenty Ukrainy wobec partnerów zachodnich dotyczące rosyjsko-irańskiej współpracy wojskowej.
Przypomnijmy, że Witalij Portnikow i Myroslav Marynowicz omówili możliwość nowego światowego kryzysu, zmiany globalnego porządku i przyszłość Ukrainy. Szczegółowo czytaj tutaj.




