Dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy Roman Brovdi skomentował nowe ataki ukraińskich sił na cele na tymczasowo okupowanym Krymie i zapowiedział dalsze działania wobec półwyspu.
Jego zdaniem, w ostatnich miesiącach ukraińskie siły systematycznie niszczyły infrastrukturę wojskową FR zarówno na terenach okupowanych, jak i bezpośrednio na terytorium Rosji. Zaznaczył również, że te ataki, wraz z brakiem znaczących sukcesów wojsk rosyjskich na froncie, nasiliły dyskusje na temat możliwego zakończenia wojny w 2026 roku.
Brovdi stwierdził, że Krym pozostaje dla Moskwy "kluczowym trofeum" i elementem ideologii, jednak jego wykorzystanie jako przyczółka wojskowego jest według jego oceny "absurdem wojskowym".
Opisał również dalszą strategię jako systematyczne niszczenie systemów obrony powietrznej, atakowanie pozostałości floty, wyczerpywanie logistyki i zasobów, a także tworzenie ograniczeń transportowych i energetycznych na terytorium półwyspu.
Czytaj także: Całkowita izolacja Krymu: „Madyar” planuje „odciąć” półwysep od Rosji
Dowódca zwrócił się również do Ukraińców przebywających na okupacji, wzywając ich do trzymania się z dala od obiektów wojskowych i zachowania bezpieczeństwa w obliczu aktywnych działań bojowych.
„Ptak działa precyzyjnie, ale ryzyko pozostaje” – zaznaczył, komentując pracę ukraińskich systemów bezzałogowych.
Według jego słów, Krym ma znaczenie strategiczne i psychologiczne, a kontrola Rosji nad nim nie jest trwała.
W nocy z 20 na 21 czerwca ukraińskie siły przeprowadziły serię ataków na obiekty na Krymie i na terytorium FR, w tym na infrastrukturę portu "Kaukaz" w Kraju Krasnodarskim i bazę paliwową w Kerczu. Informowano również o ograniczeniu sprzedaży paliwa na półwyspie.




