Zginął szef grupy poszukiwawczej „Placdrum” Ołeksij Jukow, który ponad 25 lat poświęcił przywracaniu ciał poległych wojowników. Tragedia wydarzyła się podczas kolejnej misji ekshumacji szczątków na linii frontu, gdzie poniósł śmiertelne obrażenia. Poinformowali o tym jego żona Jewhenija i żołnierz Serhij Hniezdiłow.

Ołeksij Jukow zaczął zajmować się poszukiwaniami w wieku 12 lat, gdy koło wsi Bohorodyczne zobaczył porzucone szczątki żołnierzy II wojny światowej. Później przerodziło się to w misję życia — stworzenie w Słowiańsku Stowarzyszenia "Placdrum".
Od 2014 roku zespół Jukowa jako jeden z pierwszych w kraju włączył się w ewakuację ciał ukraińskich obrońców i cywilów z najgorętszych punktów obwodu donieckiego — w szczególności Słowiańska, Debalcewego i Iłowajska. W ostatnich latach oddział pracował w ścisłej współpracy z Generalnym Sztabem Sił Zbrojnych Ukrainy w ramach projektu humanitarnego „Na tarczy”.

Pomimo stałego śmiertelnego niebezpieczeństwa, ostrzałów i terenów zaminowanych, wolontariusze pod kierownictwem Jukowa nie tylko ewakuowali ukraińskich bohaterów, ale także zbierali ciała rosyjskich okupantów w celu uzupełnienia funduszu wymiany i sprowadzenia naszych poległych do domu.
Czytaj także: Dziś obwód lwowski żegna pięciu Obrońców
Przypomnijmy, Stowarzyszenie Badaczy Wojskowo-Historycznego Dziedzictwa „Placdrum” zostało założone w Słowiańsku. Początkowo organizacja badała miejsca bitew I i II wojny światowej, jednak od 2014 roku całkowicie przestawiła się na poszukiwanie i wydobywanie ciał poległych obrońców i cywilów w gorących punktach Donbasu. Przez lata działalności zespół „Placdrum” ewakuował tysiące szczątków, współpracując z Siłami Zbrojnymi Ukrainy w ramach misji „Na tarczy” i uzupełniając fundusz wymiany w celu sprowadzenia ukraińskich bohaterów do domu.





