W wyniku nocnego zmasowanego ataku rosyjskich wojsk na obwód kijowski ranne zostały trzy miejscowe osoby. Upadające odłamki i trafienia spowodowały pożary i zniszczenia w sektorze mieszkalnym i na obiektach infrastruktury cywilnej w czterech rejonach obwodu. O tym poinformował szef Kijowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej (OVA) Mykoła Kałasznyk.
Ranni i zniszczenia w gminach Kijowszczyzny
Kałasznyk poinformował, że rosyjskie wojska przez całą noc zmasowano atakowały obwód, stosując jednocześnie drony, pociski manewrujące i broń balistyczną.
Pomoc medyczną udzielono trzem poszkodowanym obywatelom. W rejonie buczańskim hospitalizowano mężczyznę z raną ciętą uda. W rejonie obuchowskim mieszkaniec otrzymał odłamkowe zranienie nogi, a w rejonie fastowskim u mężczyzny odnotowano ostrą reakcję na stres.
Według Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych obwodu kijowskiego i szefa OVA, skutki uderzeń odnotowano w następujących lokalizacjach:
- Rejon buczański: poniósł największe zniszczenia. Uszkodzono tu trzy prywatne domy, pomieszczenia logistyczne i magazynowe, sześć samochodów ciężarowych i inne budynki niemieszkalne. W szczególności, w Sofijskiej Borszczahiwce ugaszono pożar w dwukondygnacyjnym budynku magazynowym na powierzchni 500 m kw., odłamki uszkodziły prywatne domy. W Buczy w rejonie buczańskim ratownicy ugasili pożar w szeregowcu na powierzchni około 100 m kw. i odnotowali uszkodzenia samochodów na terenie obiektu logistycznego. We wsi Krjukiwszczyna ogień objął 225 m kw. trzykondygnacyjnego budynku niewykorzystywanego.
- Rejon wyszogrodzki: uszkodzono dwa budynki wielorodzinne i jedno prywatne gospodarstwo domowe. W wyniku upadku odłamków drona na otwartym terenie zapaliła się roślinność.
- Rejony fastowski i obuchowski: uszkodzono prywatne domy mieszkalne. W rejonie fastowskim w wyniku upadku odłamków i trafień zapaliły się prywatne domy, pododdziały straży pożarnej pracują nad likwidacją skutków.
Alarm powietrzny w regionie nadal trwa, mieszkańców wzywa się do nieignorowania sygnałów niebezpieczeństwa i pozostawania w bezpiecznych miejscach.






