W nocy z 3 czerwca drony zaatakowały terminal naftowy w porcie w Petersburgu. Po serii wybuchów na terenie obiektu wybuchł potężny pożar.
O ataku poinformowały rosyjskie kanały na Telegramie i społeczności OSINT, które również opublikowały wideo z miejsca zdarzenia. Na nagraniach słychać potężne wybuchy i widać gęsty czarny dym nad portem.

Według wstępnych danych zapaliły się zbiorniki z ropą. Wybuchy w rejonie portu trwały do rana, a powierzchnia pożaru powiększyła się.
Gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko stwierdził, że rzekomo nad regionem zestrzelono 30 dronów. Jednocześnie nie skomentował pożaru na terenie portu.
Czytaj także: Ukraińskie wojsko uderzyło w kluczowe rosyjskie obiekty naftowe
Należy zauważyć, że SP Petersburski Terminal Naftowy jest jednym z największych terminali naftowych w północno-zachodniej Rosji. Na terenie kompleksu znajduje się 21 zbiorników do przechowywania produktów naftowych, a jego przepustowość wynosi ponad 12 mln ton rocznie. W Rosji przedsiębiorstwo ma status obiektu strategicznego.
Również w nocy z 3 czerwca drony zaatakowały Moskwę i obwód tambowski, gdzie informowano o uderzeniach w zakład zbrojeniowy „Progres”. Zmasowany atak nastąpił po kolejnych rosyjskich atakach na ukraińskie miasta.






