Niedawno we Lwowie poinformowano, że miasto oficjalnie rozwiązało kontrakt z wykonawcą budowy zakładu przetwarzania odpadów — polską firmą Control Process S.A. Dzisiaj, 15 kwietnia, sytuacja ta została publicznie omówiona na dwóch briefingach: najpierw w Konsulacie Generalnym RP, a następnie pod radą miejską. Strona polska twierdzi, że umowa pozostaje w mocy i strony powinny szukać porozumienia, podczas gdy Lwowska Rada Miejska nalega: współpraca została ostatecznie zakończona, a nowy wykonawca ma zostać wyłoniony w drodze otwartego przetargu, aby "przyspieszyć uruchomienie zakładu".
Podczas briefingu w Konsulacie Generalnym Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie chargé d’affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz nazwał budowę zakładu przetwarzania odpadów "trudnym, ale niezbędnym projektem inwestycyjnym". Według jego słów, zaostrzenie konfliktu może doprowadzić do dodatkowych kosztów prawnych, kar oraz opóźnienia w uruchomieniu obiektu.

Czytaj także: We Lwowie rozwiązują kontrakt na budowę zakładu przetwarzania odpadów
Podkreślił on również, że ten przypadek jest "ważnym sygnałem" dla zagranicznych firm rozważających udział w odbudowie Ukrainy, a przestrzeganie procedur FIDIC bezpośrednio wpływa na zaufanie inwestorów.
Prezes zarządu Control Process S.A. Wojciech Wiatr oświadczył, że firma oczekuje przestrzegania we Lwowie norm prawa międzynarodowego oraz wykonania decyzji, które w ich opinii są wiążące i stanowią część obowiązującej umowy. Właśnie dlatego wykonawca uważa, że kontrakt nie został rozwiązany i nadal obowiązuje.
Firma twierdzi również, że jest gotowa zakończyć prace w ciągu najbliższych kilku miesięcy, a zmiana wykonawcy doprowadzi jedynie do nowych strat i kolejnych procesów arbitrażowych.
Osobno strona polska zwróciła uwagę, że dla pełnej realizacji projektu miasto musi wykonać część prac po swojej stronie — w szczególności zapewnić infrastrukturę zewnętrzną oraz doprowadzenie niezbędnych mediów do obiektu, jednak w radzie miejskiej wcześniej twierdzono, że wykonawca rzekomo stale "wymyśla nowe powody, aby unikać pracy".
Wiceprezydent Andrij Moskałenko twierdził, że firma manipuluje kwestią zasilania elektrycznego i nie dopuszcza do prac.
Podczas drugiego briefingu pod Ratuszem kierownik przedsiębiorstwa komunalnego "Zielone Miasto" Ołeksandr Jehorow potwierdził, że miasto uważa kontrakt za rozwiązany z powodu systematycznego niewywiązywania się ze zobowiązań.
Czytaj także: Historia trwająca 10 lat. Zakład przetwarzania odpadów we Lwowie znów utknął w czasie
Według jego słów wykonawca nie zakończył znacznej części prac budowlanych, nie zainstalował całego niezbędnego wyposażenia i nie przekazał dokumentacji projektowo-kosztorysowej, czym faktycznie zablokował kolejny etap budowy.
Jegorow podkreślił również, że zakład przetwarzania odpadów nie jest projektem inwestycyjnym, jak twierdzi strona polska, lecz całkowicie komercyjnym. Zaznaczył, że wykonawca pracuje za środki miasta w ramach umowy, a udział firmy w przetargu był podyktowany posiadaniem odpowiedniego doświadczenia i technologii. Finansowanie projektu, według jego słów, ma charakter wyłącznie komercyjny.
W „Zielonym Mieście” rozpoczęto już inwentaryzację niezakończonych prac, ocenę strat oraz przygotowania do korekty dokumentacji. Następnie miasto planuje ogłosić nowy przetarg nieograniczony.

W Lwowskiej Radzie Miejskiej szacują, że ocena strat i przygotowanie nowej procedury przetargowej potrwa około półtora do dwóch miesięcy, po czym miasto będzie mogło przystąpić do poszukiwania nowego wykonawcy i zrobić „wszystko, aby w ciągu tego roku ten zakład został wybudowany”.
Obecnie odpady ze Lwowa są nadal wywożone na składowiska w obwodzie lwowskim, a system gospodarowania odpadami komunalnymi działa w normalnym trybie do momentu uruchomienia przyszłego kompleksu przetwarzania odpadów.
Przypomnijmy, 5 marca polski bank ING Bank Śląski wypłacił LKP „Zielone Miasto” 3 mln 664 tys. euro gwarancji bankowej z powodu naruszenia przez polską firmę Control Process S.A. kontraktu dotyczącego budowy zakładu przetwarzania odpadów we Lwowie.
Kontrakt z polską firmą Control Process S.A. na budowę zakładu przetwarzania odpadów we Lwowie podpisano jeszcze w maju 2021 roku. Początkowy koszt projektu wynosił 34,814 mln euro: 10 mln euro grantu z Wschodnioeuropejskiego Funduszu na rzecz Efektywności Energetycznej i Środowiska na urządzenia; 14,7 mln euro kredytu z EBOR na wykonanie prac; 10 mln euro z budżetu miasta na wykonanie prac (jak się później okaże, z czego 3,555 mln euro stanowiło deficyt).
Temat zakładu przetwarzania odpadów we Lwowie – historia trwająca faktycznie dziesięć lat. Pomimo sporów i opóźnień w budowie z różnych przyczyn, główne pytanie pozostaje niezmienne – kiedy Lwów w końcu będzie miał swój zakład, który, nawiasem mówiąc, nie rozwiąże wszystkich problemów z przetwarzaniem różnych odpadów. Przeczytaj o tym więcej tutaj.





