Grecy i Turcy prowadzą "wojnę dyplomatyczną", aby przypisać sobie galicyjską potrawę? Co wiadomo
Chodzi o flaczki, które na Galicji uważa się za tradycyjną część lokalnej kuchni.
Львівські флячки авторства Пані Стефи
Львівські флячки авторства Пані Стефи

22 maja, 17:02

Grecy i Turcy spierają się o potrawę z flaczków, którą każda ze stron próbuje ustanowić jako element swojego dziedzictwa narodowego. Zwrócił na to uwagę szef kuchni i pisarz, Vsevolod Polishchuk. On oświadczył, że tak naprawdę chodzi o dobrze znaną w naszym regionie potrawę - flaczki, która należy do kuchni galicyjskiej.

"Flaczki, czyli flaczki, czyli duma Galicji - gęsta zupa z ugotowanych na biało żołądków. Pełnowartościowy obiad lub posiłek na "kaca" , - zaznaczył Polishczuk w poście w mediach społecznościowych.

Według niego, obecnie w przestrzeni publicznej toczy się swoista kulinarna "wojna dyplomatyczna". W Greacji próbują zarejestrować podobną potrawę pod nazwą "patsa" jako część narodowej tradycji, argumentując to nawet możliwymi wzmiankami z tekstów antycznych, w szczególności "Odysei".

Jednocześnie w Turcji promują "işkembe" - zupę z flaczków, która ma długą historię w kuchni osmańskiej i była szeroko rozpowszechniona w Stambule jeszcze w średniowieczu.

Polishczuk ironicznie zauważa, że obie strony aktywnie budują historyczne argumenty, próbując udowodnić pierwotność właśnie swojej wersji potrawy, choć chodzi o zjawisko kulinarne, które w różnych wariantach istnieje u wielu narodów regionu.

W tym kontekście badacz zwraca się do ukraińskich pasjonatów gastronomii z apelem, aby nie tracili własnego dziedzictwa tradycyjnej kuchni.

"Czy nie wydaje wam się, że pora interweniować i poszukać wzmianek o tym, jak lwowskimi flaczkami zajadali się, jeśli nie trypolskie matrony, to przynajmniej Scytowie i Sarmaci?" - ironizuje Polishczuk.

Flaczki na Galicji pozostają klasykiem - gęstą, sycącą potrawą, którą tradycyjnie podaje się jako pełnowartościowy obiad lub "odbudowujący" posiłek. Przepis na tę zupę z cielęcych flaczków można znaleźć w książce "Pierwsza ukraińska ogólno-praktyczna kuchnia 1929 r." autorstwa znanej kucharki Olgi Franko.

Телячі флячки з книги Ольги Франко

Oto jak wspominają tę potrawę potomkowie sławnej gospodyni: "W naszym domu wszyscy kochali „Lwowskie flaczki”. Ja z siostrą nigdy nie widziałam, jak je gotują, przychodziłyśmy, gdy potrawa była gotowa, i bardzo nam smakowała".

Czytaj także: LELEKA po Eurowizji: "Zakaz mówienia o wojnie był, jest i będzie".

Przypominamy, że według przepisu na flaczki od Olgi Franko do potrawy używa się oczyszczonych cielęcych flaczków, które kilkakrotnie się gotuje, za każdym razem zlewając wodę. Następnie flaczki gotuje się z zestawem warzyw (marchew, seler, pietruszka, cebula, kapusta), po czym kroi się je w paski.

Osobno przygotowuje się "zasmażkę" z masła i mąki, którą dodaje się do bulionu dla zgęszczenia. Do potrawy dodaje się również marchew, przyprawy i zioła, po czym wszystko jeszcze przez jakiś czas gotuje się. Przed podaniem dodaje się śmietanę.



Subskrybuj nasze media społecznościowe

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami i ekskluzywnymi treściami. Śledź nas w mediach społecznościowych.

Powiązane wiadomości

Stworzone przy wsparciu:

Bosch Stiftung Logo

Opracowane:

Levprograming

W przypadku pełnego lub częściowego wykorzystania informacji, link do strony tvoemisto.tv jest obowiązkowy. Odpowiedzialność za prawdziwość faktów, cytatów, nazw własnych i innych informacji ponoszą autorzy publikacji, a w przypadku informacji reklamowych – reklamodawcy. Opinia redakcyjna może nie być zgodna z opinią autorów.

© 2026 "Twoje miasto"