Amerykańscy i europejscy regulatorzy lotniczy rozpoczęli dochodzenie w sprawie incydentu, który omal nie zakończył się katastrofą podczas lotu Ryanair z Grecji do Niemiec. Podczas lotu jedno z okien w kabinie samolotu wyrwało z mocowań, stwarzając zagrożenie dla siedzącego obok pasażera. Pisarz Bloomberg.
Po awaryjnym lądowaniu poszkodowanego przetransportowano do szpitala w stanie szoku i z odmrożeniami, podają The Guardian oraz CNN.
Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) poinformowała, że współpracuje z Federalnym Urzędem Lotnictwa USA (FAA) w dochodzeniu dotyczącym incydentu z udziałem samolotu Boeing 737 wyposażonego w silniki CFM International.
Samolot, eksploatowany przez spółkę zależną Ryanair – Malta Air, awaryjnie lądował w piątek, 10 lipca, po tym jak wkrótce po starcie z Salonik wyleciało jedno z okien w kabinie. Wstępnie uważa się, że przyczyną mogła być awaria silnika: fragment turbiny odleciał i uderzył w okno.
Czytaj także: Ryanair będzie wcześniej zamykać odprawę na loty
Według greckiej agencji prasowej Athens News Agency, jednego z pasażerów częściowo wciągnęło w wyrwane okno. Utrzymał go pas bezpieczeństwa i inni pasażerowie.
Federalny Urząd Lotnictwa USA na razie nie skomentował zdarzenia. Z kolei Ryanair odmówił dodatkowych komentarzy, powołując się na swoje piątkowe oświadczenie, w którym poinformowano, że po awaryjnym lądowaniu jeden z pasażerów potrzebował pomocy medycznej.
Według greckiego publicznego nadawcy ERT, część silnika odleciała podczas lotu, uderzyła w burtę samolotu i wyrwała okno.
Jednocześnie w sieci pojawiło się niepotwierdzone wideo, na którym widać znaczne uszkodzenia silnika: w obudowie widoczna jest duża dziura, jeden z łopat wentylatora jest uszkodzony, a inne mają uszkodzenia.
Przypomnijmy, że zdarzyło się to 10 lipca na pokładzie 18-letniego Boeinga 737, na którym znajdowało się 170 pasażerów lecących z greckich Salonik do Memmingen, niedaleko Monachium. Po nieco ponad godzinie lotu na wysokości prawie pięciu kilometrów samolot zawrócił. Okazało się, że silnik samolotu odmówił posłuszeństwa, a fragmenty części rozbiły iluminator. Z powodu przepływu powietrza 61-letniego obywatela Serbii poderwało z fotela i zaczęło wciągać na zewnątrz. Pasażer wyleciał przez okno po ramiona, podczas gdy jego żona trzymała go za nogi.




