W polskim mieście Łódź policja poszukuje mężczyzny, który pobił miejscowego mieszkańca. Napastnik rzucił się na mężczyznę, ponieważ mylnie wziął go za obywatela Ukrainy. Ofiara doznała poważnych obrażeń głowy i twarzy. O tym informuje polski serwis RMF24.
Do zdarzenia doszło 11 lipca około 14:00 w rejonie Stary Widzew, na alei Piłsudskiego (pomiędzy ulicą Przędzalnianą a aleją Śmigłego-Rydza).
Jak poinformował rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi Maksymilian Jasiak, poszkodowany jest mieszkańcem Łodzi (Polakiem) i w momencie ataku szedł ulicą, rozmawiając przez telefon.
Napastnik dwukrotnie uderzył przechodnia w głowę, uważając go za Ukraińca. W wyniku silnych uderzeń ofiara doznała ciężkich obrażeń: złamania szczęki, złamania nosa, licznych urazów głowy.
Mężczyzna został pilnie hospitalizowany w szpitalu. Następnego dnia po incydencie złożył zawiadomienie o przestępstwie na komisariacie policji Łódź-Widzew.
Policja w Łodzi już zabezpieczyła i analizuje nagrania z kamer monitoringu zainstalowanych w pobliżu miejsca zdarzenia.
Funkcjonariusze zwracają się do wszystkich potencjalnych świadków zdarzenia z prośbą o pomoc w śledztwie. Informacje proszą przekazywać na komisariat policji Łódź-Widzew.
Czytaj także: "Szczyt cynizmu": w Polsce ukraińskie groby ukryto pod siatkami maskującymi.
Przypomnijmy, że ataki na Ukraińców w Polsce zdarzają się bardzo często. Wczoraj "Tvoje misto" pisało, że agresywny mężczyzna w autobusie miejskim w Polsce rzucił się na nieletnią Ukrainkę z ksenofobicznymi obelgami i okrzykami "Spier...j do Ukrainy". Dzięki szybkiej reakcji policji i społecznemu rezonansowi został zatrzymany, poinformowała policja w Polsce.






