Sąd Rejonowy Obołoński w Kijowie uznał za winnych byłego dowódcę kijowskiego pułku specjalnej jednostki milicji „Berkut”, trzech byłych funkcjonariuszy organów ścigania oraz dwóch koordynatorów tzw. „tytuszków” w sprawie o brutalne przeciwdziałanie akcjom protestacyjnym podczas Rewolucji Godności. O tym poinformowano w Biurze Prokuratora Generalnego.
Szczegóły decyzji sądowej i materiały sprawy
Zgodnie z publicznym oskarżeniem prokuratorów Biura Prokuratora Generalnego sąd wymierzył byłemu dowódcy kijowskiego „Berkutu” karę 10 lat pozbawienia wolności. Dwóch jego podwładnych i szefa wydziału UBNON GUCz MSW Ukrainy w mieście Kijowie skazano na 8 lat więzienia, a dwóch koordynatorów „tytuszków” – na 7 lat. Ponadto byłym funkcjonariuszom organów ścigania odebrano specjalne stopnie i prawo do zajmowania stanowisk w organach ścigania.
Prokuratorzy udowodnili, że w styczniu 2014 roku skazani brali udział w brutalnym przeciwdziałaniu akcjom protestacyjnym, bezprawnym zatrzymaniu 22 uczestników Rewolucji Godności oraz innych obywateli, stosowali wobec nich przemoc, a także fałszowali materiały do ich dalszego ścigania karnego.
Sąd ustalił, że 23 stycznia 2014 roku w rejonach ulic Hruszewskiego i ówczesnej Szczersego funkcjonariusze milicji działali wspólnie z „tytuszkami”. Podczas nielegalnych zatrzymań stosowali siłę fizyczną i środki specjalne, zadali ofiarom obrażenia ciała i uszkodzili ich mienie. Następnie na podstawie sfałszowanych raportów i z góry wiadomych fałszywych zeznań ofiar bezpodstawnie pociągnęli do odpowiedzialności karnej za rzekomy udział w zamieszkach masowych.
Wyrok został wydany 13 lipca 2026 roku w trybie specjalnego postępowania sądowego. Dochodzenie wstępne w sprawie prowadzili śledczy Państwowego Biura Śledczego (DBR).
Wcześniejszy wyrok wobec byłego szefa kijowskiego „Berkutu”
To już drugi wyrok skazujący wobec byłego dowódcy kijowskiego „Berkutu” za zbrodnie popełnione podczas wydarzeń Rewolucji Godności.
Wcześniej, w grudniu 2025 roku, Sąd Rejonowy Podolski w Kijowie również uznał go za winnego nielegalnego zatrzymania i stosowania przemocy wobec uczestników protestów, do czego doszło 20 stycznia 2014 roku na ulicy Ławrzejskiej.





