Sikorski oskarżył lwowskiego deputowanego o rekonstrukcję dywizji „Galicja”: co on odpowiedział

23 października, 19:33
23 października, 19:33
Dziś, 23 października, na platformie społecznościowej X minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski opublikował wpis, w którym oskarżył deputowanego Rady Obwodowej we Lwowie Świasława Szeremetę o udział w imprezach wojskowo-historycznej rekonstrukcji dywizji „Galicja”. Warto dodać, że wcześniej Szeremeta zainicjował decyzję rady obwodowej o ogłoszeniu roku 2027 na Lwowszczyźnie Rokiem UPA, Romana Szuchewycza i Olega Ołżycza.
Sikorski opublikował zdjęcie z uroczystości we wsi Hołohory na Lwowszczyźnie, która odbyła się 28 lipca 2013 roku, i napisał, że lwowski deputowany obwodowy S. Szeremeta zaprzecza udziałowi w imprezach rekonstrukcyjnych.
W komentarzu dla "ZAXID.NET" Szeremeta odpowiedział, że wtedy w Hołohorach odbywała się uroczystość pochówku żołnierzy dywizji „Galicja”. Nie było tam rekonstrukcji. Na tę uroczystość po prostu przyszli rekonstruktorzy. Dodał również, że nie był w mundurze dywizji, lecz w kamuflażu typu .
Czytaj także: "Jeden naród nie może wybierać bohaterów dla innego". Portnikow o konfliktach Polski z Ukrainą
Zauważmy, że na zdjęciu opublikowanym przez Sikorskiego widać, że mundur Szeremety jest inny niż u rekonstruktora obok.
Świasław Szeremeta podkreślił, że nigdy nie był rekonstruktorem dywizji "Galicja".
Przypomnijmy, że wcześniej deputowanemu Lwowskiej Rady Obwodowej i dyrektorowi memorialno-poszukiwawczego centrum "Dola" Świasławowi Szeremecie zakazano wjazdu do wszystkich krajów strefy Schengen na pięć lat.
Dodajmy, że pod kierownictwem Świasława Szeremety strona ukraińska również prowadziła prace poszukiwawcze w Polsce, gdzie odnaleziono szczątki zabitych Ukraińców. Ekshumacja trwa.
Co poprzedzało
20 października Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła rok 2027 Rokiem Ukraińskiej Armii Powstańczej, jej głównodowodzącego Romana Szuchewycza i działacza OUN Olega Ołżycza. W 2027 roku minie 120 lat od urodzin Szuchewycza i Ołżycza, a także 85 lat od założenia UPA.
Decyzję skrytykowały Generalny Konsulat Polski we Lwowie oraz minister obrony Polski Władysław Kosiniak-Kamysz. Polscy dyplomaci oświadczyli, że uważają ją za sprzeczną z wartościami europejskimi i szkodliwą dla stosunków dwustronnych.
Czytaj także: Wstrzymanie partnerstwa z Lwowem zagroziło dwóch polskich burmistrzów
22 października wicepremier i minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski poinformował, że podpisał wniosek o wpisanie zastępcy Rady Obwodowej Lwowa Swiatosława Szeremety na listę osób niepożądanych na terytorium Polski. Szeremeta był inicjatorem decyzji o upamiętnieniu UPA, Szuchewycza i Ołżycza.
Polski urzędnik uzasadnił swoją decyzję stanowiskiem wobec roli historycznej Szuchewycza i działalności dywizji "Galicja". Sam Szeremeta podkreślał, że upamiętnienie tych postaci jest ważne dla zachowania ukraińskiej pamięci narodowej.
Czytaj także: Czego nie wiemy o Romanie Szuchewyczu i jak Lwów ukształtował generała UPA
Niedawno w rozmowie dla Klubu Ekspertów "Twojego miasta" historyk Bohdan Hud wyjaśnił, dlaczego spory między Ukrainą a Polską dotyczące tragedii wołyńskiej wciąż pozostają ostre oraz jak pamięć historyczna może wpłynąć na przystąpienie Ukrainy do UE.
Pisaliśmy także o prawdzie i mitach dotyczących tragedii wołyńskiej, o 30 tysiącach ukraińskich ofiar tego okresu, z których 20 tysięcy zostało wymienionych z nazwiska, oraz dlaczego Sahryń ma stać się nowym symbolem Ukraińców. Więcej tutaj.
Powiązane wiadomości





