"Jest tylko jeden problem". Sadovyj zareagował na słowa polskiego polityka pod jego adresem
Mer Lwowa powiedział, że "za bezpodstawne oskarżenia czas do sądu".
Андрій Садовий відреагував на слова Ярослава Качинського / Фото зі сторінки мера
Андрій Садовий відреагував на слова Ярослава Качинського / Фото зі сторінки мера

25 czerwca, 18:16

Mer Lwowa Andrij Sadovyj zareagował na słowa Jarosława Kaczyńskiego, lidera polskiej partii "Prawo i Sprawiedliwość", dotyczące niewypłacenia pieniędzy polskiej firmie za fabrykę przetwarzania śmieci, i że rzekomo obecność Sadovyja na Konferencji Odbudowy Ukrainy jest "demonstracją ze strony Ukrainy". Mer stwierdził, że nie ma go już w Gdańsku i nie ma go na oficjalnych wydarzeniach Konferencji.

"Dziś lider polskiej partii opozycyjnej „Prawo i Sprawiedliwość” Jarosław Kaczyński wspomniał mnie w swojej wypowiedzi dotyczącej Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Polskiego polityka oburzyła moja rzekoma obecność na URC2026". Jest tylko jeden problem — dziś mnie w Gdańsku nie ma".

Czytaj też: Sadovyja w Polsce nazwano „banderowcem", który „nie płaci polskiej firmie"

Sadovyj powiedział, że obecnie przebywa w Düsseldorfie, gdzie jutro wraz z merem miasta ma podpisać umowę o przystąpieniu Düsseldorfu do sieci UNBROKEN Cities.

"I jeszcze. Pan Kaczyński oświadcza, że Lwów, czy ja osobiście, nie rozliczyłem się z polską firmą. Chodzi o podwykonawcę, który tak i nie zdołał zbudować fabryki przetwarzania śmieci. Właśnie z powodu niewykonania zobowiązań miasto było zmuszone zerwać kontrakt".

Mer oświadczył, że za wszystkie faktycznie wykonane prace firma otrzymała ponad 30 mln euro, a za prace, które nie zostały wykonane, Lwów nie płacił.

"Nic w tym dziwnego — tak właśnie działają umowy. Dlatego za podobne bezpodstawne oskarżenia już chyba czas zwrócić się do sądu".

Przypomnijmy, że lider polskiej partii PiS Jarosław Kaczyński oświadczył również, że zwróci Ukrainie Order Jarosława Mądrego, a merowi Lwowa Andrijowi Sadovymu „banderowcem”. Fakt udziału Andrzeja Sadovyja w konferencji uznał za „demonstrację ze strony Ukrainy".

"Na tej konferencji jest mer Lwowa, już niezależnie od tego, że banderowiec, to jeszcze człowiek, który nie płaci polskiej firmie za wykonaną pracę. Sam fakt jego obecności jest demonstracją ze strony Ukrainy tego, jak ona widzi relacje z Polską. Tu nie warto mieć złudzeń", – oświadczył.

Wszystkie szczegóły można przeczytać tutaj.

Subskrybuj nasze media społecznościowe

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami i ekskluzywnymi treściami. Śledź nas w mediach społecznościowych.

Powiązane wiadomości

Stworzone przy wsparciu:

Robert Bosch Stiftung Logo

Opracowane:

Levprograming

W przypadku pełnego lub częściowego wykorzystania informacji, link do strony tvoemisto.tv jest obowiązkowy. Odpowiedzialność za prawdziwość faktów, cytatów, nazw własnych i innych informacji ponoszą autorzy publikacji, a w przypadku informacji reklamowych – reklamodawcy. Opinia redakcyjna może nie być zgodna z opinią autorów.

© 2026 "Twoje miasto"