Bary ze striptizem w centrum Lwowa: czy radni zagłosują za ich przeniesieniem
Kilku lwowski radnych odmówiło skomentowania tego tematu.
Hero Image

03 lipca, 12:05

W centrum Lwowa działa co najmniej sześć barów ze striptizem – niektóre dosłownie trzydzieści metrów od ratusza. Niedawno ksiądz Justyn Bojko stworzył petycję z prośbą o przeniesienie ich poza centralną część miasta. Petycja zdobyła potrzebne głosy, ale w ratuszu przez dwa miesiące nie została rozpatrzona. 

"Twoje Miasto" trafiło na sesję Lwowskiej Rady Miejskiej, aby zapytać w korytarzach Ratusza, czy radni zamierzają poprzeć petycję Justyna Bojko o przeniesienie burdeli.

Kilku radnych odmówiło skomentowania tematu. Niektórzy z nich nieoficjalnie stwierdzili, że taka petycja to populizm. Mówią, że nie ma mechanizmów prawnych jej realizacji, ponieważ pomieszczenia z barami striptizowymi są prywatną własnością.

Ale otwarcie nie chcą wypowiadać swojego zdania, aby nie psuć sobie relacji z duchowieństwem Lwowa lub nie narazić się na gniewną reakcję Justyna Bojko.

Ci radni, którzy zgodzili się skomentować, uważają, że bary striptizowe rzeczywiście nie mają miejsca w historycznym centrum turystycznym. Ale mało kto z nich rozumie, jak można ograniczyć ich działalność.

„Takie rzeczy powinny być regulowane przez zdrowy rozsądek, z jednej strony. Z drugiej strony, istnieje ukraińskie ustawodawstwo. I to, co nie jest zakazane przez ustawodawstwo, jest w rzeczywistości dozwolone. Oto główna kolizja”, – mówi radny z „Europejskiej Solidarności” Antin Borkowski. 

Często można go widzieć na ceremoniach pożegnania żołnierzy na placu Rynek, dlatego tutaj solidaryzuje się z autorem petycji w sprawie niekompatybilności takich rzeczy.

„Ojciec Justyn słusznie zauważył, że to naganne. Ale taka uchwała (o przeniesieniu. – Red.) będzie miała charakter deklaratywny, bo my nie mamy uprawnień do odebrania, na przykład, prywatnej własności”, – dodał Borkowski.
„Lwów jest kulturalną stolicą Ukrainy. I myślę, że mamy swoje tradycje i swoje wierzenia. Dlatego tę petycję trzeba poprzeć”, – stwierdził inny radny z „ES” Roman Hrycewycz. Kieruje on Klubem grekokatolickiej inteligencji Lwowa i osobiście podpisał petycję Justyna Bojko. Jednak pomysłów, jak ją zrealizować, na razie nie ma. 

Podobnie nie usłyszeliśmy mechanizmów wpływu na biznes, który utrzymuje instytucje przemysłu seksualnego w centrum Lwowa, również od Dmytra Kolesnyka, przewodniczącego międzyfrakcyjnego zgrupowania radnych „Za duchowość, moralność i chrześcijską drogę rozwoju Lwowa”, do którego należy pięciu radnych.

Uważa on, że kwestia barów striptizowych w centrum miasta jest już dawno na czasie. 

„Wielu ludzi przyjeżdżających do Lwowa jest bardzo zdziwionych, że taka duchowa stolica z taką dużą liczbą świątyń jest jednocześnie stolicą klubów striptizowych i podobnych instytucji”, – wyjaśnił Dmytro Kolesnyk, który należy do frakcji „Samopomoc”. Jednocześnie pozycja jego frakcji mu nie jest znana. 

Na biznes można wpłynąć, gdyby było takie życzenie, uważa radny z „ES” Petro Adamyk. Argument, że miasto nie ma narzędzi prawnych, nazywa wybiegiem. 

„Jeśli potrafimy przekopać jakiś obiekt lub odłączyć obiekt od wody przez wodociągi, to prawnie nie mamy (prawa. – Red.), ale wpłynąć nieformalnie zawsze możemy. Jeśli mamy życzenie, oczywiście”, – wyjaśnia on. 

I wspomina przykład walki lokalnych władz z hazardem, kiedy wreszcie zabroniono umieszczania automatów do gier w małych formach architektonicznych. 

„Nas naciskano, dzwonili wtedy właściciele, z Prokuratury Generalnej. Mnie osobiście zastraszano. Ale daliśmy sobie z tym radę?” – mówi Petro Adamyk. 

I dodaje, że to właśnie władze miasta, na przykład, zatwierdzają wygląd zewnętrzny i szyldy lokali. 

„Czyli jeśli osoba nie ma zezwoleń od miasta, to nie będzie mogła prowadzić tego biznesu, który planowała” – натякає на вирішення ситуації зі стрип-барами співрозмовник. 

Про можливий вплив на заклади секс-індустрії через незатвердження вивісок каже й депутат від ВО “Свобода” Любомир Мельничук, який однозначно підтримує ідею з перенесенням стрип-барів із середмістя: 

“Ми всі дорослі люди, тому розуміємо, що такого роду бізнес існує. Але, можливо, на вітрину нашого міста треба ставити трошки інші заклади. І трохи повернутись обличчям до моралі, насамперед християнської”

На його думку, місто не може диктувати бізнесу, як і що робити. Але має “давати певну позицію”. 

“Наприклад, зараз влада веде перемовини з усіма бізнесами, які є в історичному центрі, щоб вони стали інклюзивними. Так само в нас була позиція не продовжувати оренду МАФів, якщо в них продається алкоголь”, – уточнює Любомир Мельничук. 

"Twoje Miasto" zapytało mieszkańców Lwowa, turystów, deputowanych, autora petycji o przeniesienie klubów go-go, a także departament prawny, co myślą o tych lokalach, czy uważają, że należy je przenieść i czy w ogóle istnieją mechanizmy prawne do przeniesienia lokali z dala od trasy, którą odbywają regularne pożegnania z ukraińskimi żołnierzami. O tym wszystkim czytaj pod linkiem.

Subskrybuj nasze media społecznościowe

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami i ekskluzywnymi treściami. Śledź nas w mediach społecznościowych.

Powiązane wiadomości

Stworzone przy wsparciu:

Robert Bosch Stiftung Logo

Opracowane:

Levprograming

W przypadku pełnego lub częściowego wykorzystania informacji, link do strony tvoemisto.tv jest obowiązkowy. Odpowiedzialność za prawdziwość faktów, cytatów, nazw własnych i innych informacji ponoszą autorzy publikacji, a w przypadku informacji reklamowych – reklamodawcy. Opinia redakcyjna może nie być zgodna z opinią autorów.

© 2026 "Twoje miasto"