Dziś, 18 maja, na Ukrainie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Muzeów. Lwowska przewodniczka Ołeksandra Djabina opowiada, które muzea warto odwiedzić we Lwowie.
Muzea to cały świat. Bez końca i niepojmowalny. Są, jak ludzie, bardzo różne. Są literackie i przyrodnicze, historyczne i sakralne, muzyczne i medyczne, techniczne i samochodowe. Muzea są tak ważne, że wyznaczono dla nich osobny dzień, 18 maja, kiedy obchodzimy Międzynarodowy Dzień Muzeów. Cały rok przygotowań, planowania, bezpłatne wizyty, wycieczki kuratorskie, niektórzy organizują nawet noc w muzeum, performanse, instalacje i wszystko, co tylko potrafi wymyślić twórcza natura muzealnika. Lwów nie jest wyjątkiem, a przykładem w muzealnych innowacjach i nowoczesnym podejściu do trudnego zadania.
We Lwowie znajduje się największe i najciekawsze na Ukrainie Muzeum Broni „Arsenał” (ul. Podwalna, 5) i Muzeum Techniki Samochodowej „Retro-Muzeum” (ul. Dmytra Witowskiego, 57a), Muzeum Przyrodnicze (ul. Teatralna, 18) i Muzeum Nauki (ul. Siczowych Strzelców, 7). Każdy znajdzie coś dla siebie nowego i interesującego.

Muzeum nauki we Lwowie. Fotoreportaż zobacz tutaj
Lwowska Galeria Obrazów (ul. Stefanyka, 3), Narodowe Muzeum Andrzeja Szeptyckiego (prospekt Swobody, 20), Muzeum Etnograficzne (prospekt Swobody, 15), Lwowskie Muzeum Historyczne (Rynek, 6) i ta lista jest prawie nieskończona.

Jak we Lwowie odrestaurowano pałac Łożyńskiego – siedzibę Lwowskiej Galerii Sztuki
Duże muzea mają kilka lokalizacji, wiele ekspozycji i zawsze gotowe są nas zadziwić. Pracownicy muzeów starają się iść z duchem czasu i wymyślają różnorodne ciekawe wycieczki, questy dla dzieci i dorosłych, wykorzystują nawet najnowsze technologie.
Muzea Lwowa to osobny świat! Mało który lwów zanurza się w tę równoległą rzeczywistość. Ktoś uważa to za nieciekawe, wspominając przymusowe wyjścia w szkole, ktoś nie znajduje czasu, ktoś odkłada na jutro, które nigdy nie nadchodzi… Ale jeśli szczęście dopisze i zanurzysz się w ten świat, gwarantuję, że już cię nie zatrzyma. Polecam zanurzyć się z pracownikami muzeum. Obowiązkowo zamówcie wycieczkę – to ważny moment w odbiorze informacji o tym, co zobaczyliście. Chodzić do muzeum bez przewodnika – to jak jeść barszcz z surowych warzyw i bez przypraw, może i zdrowe, ale – niesmaczne. Tutaj trzeba próbować, delektować się, rozkoszować. Niech to będzie rzadko, ale niech to będzie dobrze.
Można samodzielnie odwiedzić aptekę-muzeum – zobaczyć leki, roztwory, sprzęt, ale opowieści przewodnika oczarują was informacjami, legendami, wynalazkami, zanurzycie się w świat alchemii i poszukiwań kamienia filozoficznego razem z hrabią Cagliostro i ta emocja pozostanie z wami na zawsze. A co dopiero mówić o obrazach, malarstwie, ikonach, rzeźbie, szkle, wyrobach jubilerskich, ubraniach, znaleziskach historycznych, starodrukach, tkaninach, książkach, broni...
Osobne miejsce we Lwowie zajmują muzea-domy znanych lwów: dom-muzeum Iwana Franki (ul. Iwana Franki, 150-152), Michaiła Hruszewskiego (ul. Iwana Franki, 154), Solomii Kruszelnickiej (ul. Solomii Kruszelnickiej, 23), Olena Kłbczyckiej (ul. Listopadowego Czynu, 7), Ołeksy Nowakiwskiego (ul. Listopadowego Czynu, 11), Teodozji Bryż (ul. Martowycza, 5). To – pełne zanurzenie w atmosferę, wnętrze, realna teleportacja w przestrzeni i czasie, niesamowite wrażenia z tego, co zobaczyliście.

Dom Franki we Lwowie
A czego warta jest Muzeum Etnograficzne, gdzie już przy wejściu czujesz się jak Kopciuszek, który trafił na bal. Kareta przy wejściu, która według lweskiej legendy, w nocy ponownie zamienia się w wielką dynię. A dalej – bal w królewskich pałacach z naczyniami, meblami, strojami, gobelinami, instrumentami muzycznymi i wszystkim, czym tylko obdarzyła nas historia Lwowa.

W Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego Instytutu Narodoznawstwa NAN Ukrainy, przy prospekcie Swobody, 15, odnawiana jest kareta lweskich arcybiskupów z XVIII w.
Osobny wymiar muzealnego Lwowa – to lwewskie podziemia. Tutaj, jak w wehikuł czasu, trafiasz do prawdziwego Średniowiecza i tracisz poczucie rzeczywistości.
A czego warta jest lwewska kolekcja Muzeum Anatomii na Uniwersytecie Medycznym (ul. Piekarska) – ani trochę gorsza od bolońskiego teatru anatomicznego. Zachwycają ekspozycjami Muzeum Pinzela (ul. Łyczakowska, 2a), Pałac Bandinelliego (Kamienica Bandinelliego, Rynek), Pałace Królewskie w kamienicy Korniakta w zespole z Dziedzińcem Włoskim (Rynek, 6).
We Lwowie znajduje się również Muzeum Historii Piwa – Lwiarnia (ul. Kleparowska, 18), Muzeum Jednej Książki, ale jakiej – „Rusałka Dniestrowa” (ul. Mykoły Kopernika, 40), Muzeum haftowanych ikon Dmytro Błazejowskiego (ul. Teatralna, 26), Muzeum Historii Lwowskiej Kolei (ul. Fedkowycza, 54/56), muzeum „Więzienie na Łąckiego” (ul. Stepana Bandery, 1), muzeum „Śladami Galicyjskich Żydów” (ul. Iwana Kotlarewskiego, 30), muzeum „Terytorium Terroru” (prospekt Wiaczesława Czornowoła, 45 g), Muzeum Walki o Niepodległość Ukrainy, znajdujący się w słynnym Kurkowym Towarzystwie przy ulicy Łysenka, 23A.

Muzeum „Rusałka Dniestrowa” we Lwowie. Jak zmieni się ta przestrzeń, zobacz tutaj
Osobne miejsce należy poświęcić skansenowi „Szewczenkowski Gaj” (ul. Czernecza Góra, 1) – to żywa historia pod gołym niebem, odpoczynek dla duszy i ciała.
A jeszcze nie mogę nie wspomnieć o nowości Lwowa – świeżo utworzonym Muzeum Modernizmu (ul. Mykoły Kopernika, 15A), które otwarto obok pałacu Potockich.

Muzeum Modernizmu. Fotoreportaż zobacz tutaj
Lwów ma szczęście żyć w mieście, gdzie jest wiele muzeów na każdy gust i upodobania. Mądrzy ludzie mówią, że kształtuje nas nasze otoczenie. Mamy najpiękniejsze miasto, które zachwyca swoim zewnętrznym pięknem – to kamienice, świątynie, domy, ale pomyśl także o tym, że Lwów ma swoje wewnętrzne piękno, którego nie widać od razu – to jego muzea. Trzeba podjąć decyzję, by zobaczyć to piękno, kupić bilet, zamówić wycieczkę lub quest i z przyjemnością cieszyć się tą wewnętrzną egzystencją Lwowa. I nie tylko 18 maja, ale jak najczęściej.
Zdjęcia: Twoje Miasto
Kolumna autorska jest odzwierciedleniem subiektywnego stanowiska autora. Redakcja „Twojego Miasta” nie zawsze podziela poglądy wyrażone w kolumnach, ale jest gotowa udzielić niezgadzającym się możliwości rzeczowej odpowiedzi.





